Praca

Niskie zarobki – czy zmiana pracy to konieczność?

Zbyt niskie zarobki są jednym z podstawowych powodów, dla których może chodzić Ci po głowie zmiana pracy. To pewnie dość racjonalne podejście: skoro w innym miejscu, przy podobnym zakresie obowiązków, będziesz zarabiał więcej, to czemu miałbyś nie przyjąć lepszej oferty?

Zmiana pracy a pieniądze

Jest w tym jakaś niepodważalna logika. Pieniądze są w życiu ważne, a ich brak obniża satysfakcję z życia, degeneruje poczucie własnej wartości, a nawet wpływa na rozwój depresji. W takiej sytuacji chęć zmiany pracy jest w pełni zrozumiałą motywacją. Uwierz mi, ale znam to z autopsji.

Jednak nie uważam, by nawet perspektywa nieco lepszej „kasy” zawsze powinna determinować nasze decyzje zawodowe. Jasne, że wiele zależy od tego, ile realnie więcej mielibyśmy zarabiać. Jak to się mówi: wszystko ma swoją cenę. No i przecież czymś innym jest rzucić pracę dla 10% podwyżki, a czymś innym dla pensji większej dwukrotnie.

Zarobki – nie jedyne kryterium atrakcyjności pracy!

 Musisz jednak pamiętać, że o atrakcyjności pracy decydują nie tylko pieniądze. Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem? Uważasz, że pracujesz tylko dla pieniędzy? Oczywiście może tak być, nikt nie ma prawa tego negować. Tylko jeżeli faktycznie tak jest, a Ty zarabiasz mało, to dlaczego jeszcze nie zmieniłeś pracy na lepszą? Dlaczego ciągle tkwisz w miejscu, które słabo wycenia Twój czas?

A może jednak w Twojej firmie jest coś takiego, że zmiana pracy wcale nie wydaje Ci się aż tak atrakcyjna? Może zwyczajnie lubisz tu być? Lubisz swoich kolegów, swojego szefa, sprawną organizację, albo fajnych ludzi, których poznajesz? Może doceniasz komfort, stabilizację, ciekawe bonusy, albo kreatywny zakres obowiązków? Albo brak problemów z urlopem lub z „chorobowym”?

Zwyczaje w Twojej firmie też są ważne!

Od tysiącleci wiadomo, że człowiek szybko przyzwyczajają się do dobrego i traktuje „dobre” jako niepodważalną normę. Wydaje Ci się takie oczywiste, że Twój szef się na Tobie nie wyżywa, że zawsze możesz iść na „L4”, wziąć dzień na żądanie, zaplanować urlop z wyprzedzeniem, tudzież zawsze spodziewać się wypłaty „na czas”? Jesteś w takim razie w błędzie. To absolutnie nie jest oczywiste!

Jeżeli zarobki w Twoim miejscu pracy faktycznie nie są imponujące, ale poza tym trudno Ci znaleźć zbyt wiele powodów do narzekań, to… w istocie nie trafiłeś najgorzej, a zmiana pracy wcale nie musi oznaczać zmiany na lepsze. Nowy pracodawca wcale nie musi uznawać tych samych standardów, które wydają Ci się tak oczywiste. Czy wówczas trochę lepsze pieniądze Ci to zrekompensują? Wątpię.

Nie wpadajmy w skrajność

Rzecz jasna łatwo mi sobie wyobrazić, że pracujesz w kiepskich warunkach, za naprawdę śmieszną wypłatę. Jeżeli realnie standard Twojego życia jest niższy, niż byś sobie tego życzył, a sam nie jesteś zbyt przywiązany do swojej pracy – nie baw się w żadne sentymenty, tylko zadbaj o siebie i rodzinę. Każdy ma prawo do życia na godnym poziomie, bez konieczności liczenia każdego grosza.

Jednak jeżeli oprócz zarobków nie narzekasz na swoją firmę, a Twoje podstawowe prawa są co do zasady respektowane – doceń to i zastanów się, czy na pewno warto zmieniać miejsce zatrudnienia tylko dla lepszych pieniędzy. A jeśli już, niech te pieniądze faktycznie będą większe: dla symbolicznej podwyżki nie warto wszystkiego rzucać.

Nie bądź bierny!

Bez względu na targające Tobą emocje – najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to… nie zrobić nic. Uważam, że nie powinieneś godzić się na niskie zarobki i powinieneś starać się je podnieść. Jeśli z różnych powodów nie chcesz zmieniać pracy, a jednocześnie zależy Ci na tym, by zwiększyć swoje zarobki – zacznij poważnie myśleć o dodatkowym źródle dochodu. Pisałem o tym już w artykule Jak dorobić do pensji? Kilka słów na początek.

Owszem: to męczące i żmudne. A przede wszystkim – czasochłonne. Warto jednak, przynajmniej przez jakiś czas, dać sobie szansę na zwiększenie swoich dochodów właśnie w taki sposób. Jeśli Ci się to nie uda – cóż, wtedy będziesz wiedział, że zmiana pracy być może faktycznie jest jedynym wyjściem z całej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook