Oszczędzanie,  Pasje,  Podróże

Nie siedź w domu: wyjazdy na weekend to większa frajda! – cz. 1

Wyjazd do ciekawych miejsc nie musi polegać na wylocie na drugi koniec świata, nie wymaga też bardzo dużego nakładu czasu. W praktyce wystarcza nawet klasyczny „weekend”, by o 180 stopni zmienić swoje otoczenie i oderwać się od szarej rzeczywistości. Dlaczego więc tak rzadko to robimy? Co stoi ku temu na przeszkodzie? Chciałbym temu zagadnieniu poświęcić nieco uwagi oraz zastanowić się, czemu wyjazdy na weekend nie są przez nas kultywowane? I jak w ogóle zorganizować sobie ciekawy weekend (w Polsce i nie tylko)?

Pierwotnie miał być to krótki, niezobowiązujący wpis – rozwinął się jednak do dość dużych rozmiarów, dlatego opublikuję go w dwóch częściach :).

Wyjazdy na weekend i nie tylko – dlaczego się na nie NIE decydujemy?

Pokusiłem się o małą analizę powodów, dla których nie decydujemy się na regularne wyjazdy (nawet krótkie), a wolimy pozostać w swoich czterech ścianach. Oczywiście hasło „wyjazdy na weekend” traktujcie proszę jako pewien skrót myślowy, bowiem mam tu na myśli ogólnie dwa-trzy dni czasu wolnego od pracy.

Rzecz jasna tego typu rozważania mają sens tylko i wyłącznie wówczas, gdy odnoszą się do kogoś zainteresowanego spędzaniem czasu poza domem. Cały wpis dedykuje więc przede wszystkim tym z Was, którzy w gruncie rzeczy mają chęci do ruszenia się z domu, a jednak z jakiegoś powodu tego nie robią (choć oczywiście każdego gorąco zachęcam do odnalezienia w tym przyjemności!). Ja dostrzegam przynajmniej kilka takich hamulców:

  1. Koszty wyjazdu
  2. Problemy z dojazdem
  3. Poczucie braku czasu
  4. Problemy z organizacją noclegu
  5. Kłopot z motywacją
  6. Traktowanie krótkich wyjazdów jako coś abstrakcyjnego.

Pozwólcie, że rozwinę kolejno każdy punkt (w pierwszej części uwagę poświęcę pierwszym dwóm z nich).

1. Wypad na weekend – czy to realnie duże koszty?

Rzecz jasna nie ma nic za darmo, a nawet potencjalnie tani weekend w Polsce wiąże się z mniejszymi lub większymi kosztami. Jeżeli jednak zakładamy, że przeszkodą dla wyjazdów są kwestie finansowe, postaram się pokazać Wam, że można zrobić to relatywnie niewielkimi nakładami – odpowiednimi nawet dla tych z Was, których budżety są mocno ograniczone. Podzielmy to na trzy punkty:

Nocleg

Przede wszystkim w marginalizowaniu kosztów pomagają tanie noclegi. Naprawdę nie trzeba  szukać pokoju w ścisłym centrum dużego kurortu, a warto dać szansę noclegom położonym gdzieś na uboczu, o wcale nie gorszym standardzie. Ceny spadają tutaj dość drastycznie, pozwalając Wam wynająć pokój nawet za połowę „tradycyjnej” kwoty.

Zwykły pokój znajdziecie od 25 – 30 zł (od osoby) w znośnym standardzie, a w standardzie podwyższonym – nawet za 50 – 60 zł. Planując np. weekend w górach (chociażby Zakopane), przejrzyjcie oferty w Murzasichlach, Kościelisku czy Poroninie. W przypadku każdej innej, większej miejscowości, zróbcie to samo: zerknijcie na mapę i przejrzyjcie ofertę w miejscowościach sąsiednich.

Dojazd

Dojazd oczywiście kosztuje, ale przecież możecie zabrać się jednym samochodem w kilka osób. Wtedy koszty paliwa/autostrad/eksploatacji odpowiednio się dzielą i stają się dość symboliczne. Być może nieco gorzej wygląda kwestia transportu publicznego, gdzie aktualnie dość ciężko jest zbijać ceny (nawet sporo wcześniejsza rezerwacja niewiele pomaga).

Warto natomiast zwrócić uwagę na ofertę lokalnych, małych przewoźników autobusowych – tutaj koszty biletów często są bardzo konkurencyjne i na pewno rekompensują obniżony standard wyposażenia pojazdu.

Wyżywienie

Koszty wyżywienia są jednym z argumentów, który regularnie słyszę podczas rozmów o wszelkich wypadach. Zaskakująco często spotykam się z twierdzeniem, że wyjazdy na weekend wiążą się z wysokimi cenami obiadów w restauracjach. Cóż, nic bardziej mylnego: restauracja to przecież tylko „bonus”, a wszelkie posiłki każdy może przygotować sam!

Brzmi mało atrakcyjnie? Może i tak, ale przecież będąc w domu także gotujemy! Jaka różnica, czy zrobimy to u siebie, czy podczas weekendowego wypadu? Wystarczy jedynie zapewnić sobie nocleg z aneksem kuchennym. Ja np. zawsze zabieram też ze sobą małego grilla – jedzenie zawsze pyszne, niedrogie, domowe, a samo grillowanie to czysta frajda :).

2. Weekend w Polsce = problemy z dojazdem

Zauważyłem, że dużym problemem w kontekście wyjazdów bywa kwestia zorganizowania transportu. Mimo tego, że coraz większa ilość Polaków posiada swój własny samochód, tak ciągle nie zawsze są to auta, którym właściciele do końca ufają. Nie każdy też czuje się pewnie jako kierowca.

Trudno jest mi przy tym przekonywać, że świetną alternatywą będzie transport publiczny: sam korzystam z niego dość rzadko i – przepraszam wszelkie spółki… – mam dość ograniczone zaufanie do ich punktualności i pewności.

Wybór transportu publicznego

Aby wypad na weekend – oparty o transport autobusowy lub kolejowy – był w miarę komfortowy, zachęcam do wcześniejszego (bardzo skrupulatnego!) przejrzenia siatki połączeń, w tym uwzględniając połączenia alternatywne. Ostatnimi czasy PKP Inter City boryka się z dość dużymi problemami z nowym taborem kolejowym, dlatego zachęcam do zweryfikowania także połączeń zastępczych.

Na szczęście, do wielu miejscowości dojeżdża naprawdę bogate spektrum autobusów, dlatego warto również brać je pod uwagę przy planowaniu podróży. Przy odrobinie szczęścia, powinno obyć się bez zbędnych kłopotów.

Własny samochód

Posiadaczy nieco mniej „pewnych” samochodów zachęcam do ich ewentualnej renowacji – nie tylko ze względu na ewentualne podróże, ale także w ramach codziennego użytkowania. Pamiętajmy, że niesprawny samochód rodzi podobne ryzyko wypadku podczas codziennej jazdy, jak i na dłuższej trasie.

Namawiam też do ewentualnego wykupienia ubezpieczenia assisstance (nawet na kilka dni),  a mniej pewnym kierowcom – do nabrania pewności siebie i regularnego treningu na drodze (np. w porze wieczornej, gdzie ruch jest mniejszy). Pewnie osoby proekologiczne będą miały mi za złe, ale cóż – podróże samochodem (a już na pewno wyjazdy na weekend) są naprawdę dużo wygodniejsze, łatwiejsze i znacznie mniej męczące.

Niebawem dalsza część wpisu!

Już niebawem opublikuję dalszą część wpisu, która będzie poruszała kwestie związane z wyjazdami na weekend. Tanie noclegi i kwestie transportu to w końcu nie wszystko, co wpływa na chęci do wyruszania poza obszar swoich czterech ścian. O wpisie poinformuję również na Facebook’u – jeżeli jesteś nim zainteresowany/zainteresowana, zapraszam na mój profil :).

Zapraszam też do drugiej części wpisu pt.: Nie siedź w domu: wyjazdy na weekend to większa frajda! – cz. 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook