Coś o blogu, coś o mnie

Cześć!

Mam na imię Wiktor i jestem właścicielem bloga „Życie Optymalne – blog o życiu z głową na karku”. Przyznaję, że zupełnie nie umiem pisać o sobie, jednak zrobić to muszę, by cała moja aktywność blogowa nabrała choć skrawka wiarygodności. Pozwól jednak, że najpierw opowiem trochę o samym blogu.

Kiedy ogłosiłem mojemu najbliższemu otoczeniu, że zakładam bloga, oczywiście każdy zapytał mnie: „a o czym?”. I… no właśnie. Niby wiedziałem, o czym będę pisał, ale zdefiniowanie tego w jednej odpowiedzi przysporzyło mi niemałych trudność. I, tak szczerze, do tej pory nie do końca wiem, w jakim kierunku pójdą moje rozważania. Jest cały ogrom rzeczy, o których chciałbym napisać, a które ciężko przecież zaszufladkować w kilku zwykłych kategoriach.

Niemniej jednak, podejmując się prowadzenia tego typu aktywności, jakiś kierunek rozwoju należy obrać i w jakiś sposób go zdefiniować. Zależało mi więc, żeby pewną kwintesencję moich blogowych intencji zawrzeć już w nazwie strony. Nazwa „Życie Optymalne” być może pozwoli Ci zajrzeć do mojej głowy i zrozumieć, czym chciałbym się z Tobą podzielić.

Chcę bowiem poruszać kwestie związane ze wszelkimi aspektami życia, które – w pewnym zakresie – każdy może lepiej „optymalizować” lub udoskonalać. Chcę pisać o rzeczach, które pomogą Ci lepiej radzić sobie w codziennych sprawach, ale też podejmować codzienne, ale nierzadko trudne decyzje. Chcę pokazać Ci, jak możesz więcej „wycisnąć” z każdego dnia, nawet dysponując niewielkimi środkami i – pozornie – niewielkimi możliwościami.

Chcę w końcu pokazać Ci, że nawet podjęcie niewielkich kroków może wystarczyć do radykalnej zmiany Twojego sposobu myślenia, a – tym samym – do poprawy jakości Twojego życia. To o tym właśnie chciałbym pisać. Napiszę więc trochę o pracy, o pieniądzach, o odpoczynku, o organizacji, o nastawieniu, o zakupach, o oszczędzaniu, ale też o realizowaniu swoich pasji. A pewnie i o innych rzeczach, jakie przyjdą mi do głowy.

Nie będę jednak wmawiał Ci, że możesz być kimkolwiek zechcesz. Nie będę wmawiał Ci, że uda Ci się  zmienić świat, że zrobisz wielką karierę, zarobisz duże pieniądze, ożenisz się z top-modelką (lub wyjdziesz za modela :)) i zdobędziesz sławę. Niestety – muszę z przykrością Ci powiedzieć, że nie każdemu jest to pisane i nie mogę dać Ci gwarancji, że to właśnie Ty będziesz tym szczęściarzem. Może tak będzie, a może nie.

Dlaczego? Możesz bowiem nie mieć odpowiednich cech charakteru. Możesz nie mieć odpowiednich zdolności. Możesz też, po prostu, nie mieć wystarczającego szczęścia. Nie wstydź się tego i pamiętaj, że takie osoby jak Ty też są potrzebne na świecie. Oczywiście nigdy nie rezygnuj ze swoich pasji, ambicji i marzeń. Bądź w nich zdeterminowany, ale zawsze zachowuj zdrowy dystans.

Pamiętaj jednak, że ze swoimi umiejętnościami, jeśli tylko wzbogacisz je odpowiednim nastawieniem i odpowiednio ciężką pracą (!) wciąż jesteś w stanie żyć na przyzwoitym poziomie, odnieść mniejszy lub większy sukces, wypracować sobie stabilność i być usatysfakcjonowanym człowiekiem. Mogę Ci obiecać, że to absolutnie możliwe.

Dlaczego daję sobie prawo do publicznego wypowiadania swoich myśli? Dlaczego uważam, że to, co powiem, może mieć dla Ciebie wartość? Bo, być może, jestem właśnie kimś takim jak Ty. Zwykłym, szarym facetem, bez znaczącego stanowiska i nie mającego wpływu na losy świata.

Jednak jednocześnie przebyłem już pewną drogę życiową, podjąłem sporo trudnych decyzji, zwalczyłem ogrom różnych frustracji i – ostatecznie – zmobilizowałem się, zacisnąłem zęby i doprowadziłem się do porządku. Mając trochę szczęścia, ale i sporo determinacji i cierpliwości, zapewniłem sobie względną stabilność, rozsądne zarobki, udało mi się nawet zrealizować na kilku polach. Dlatego właśnie myślę, że mogę być w stanie pomóc Ci przebrnąć przez pewne etapy życia i pomóc Ci w zyskaniu odpowiedniego nastawienia czy mobilizacji.

Nie mam pojęcia, czy to, co napiszę, wyda Ci się wartościowe i przydatne. Nie wiem, czy w jakikolwiek sposób wpłynie to na Twoje życie. Jeśli jednak chociaż jedno zdanie, które tutaj wypowiem, w jakimkolwiek stopniu będzie dla Ciebie pomocne – będę miał poczucie, że cała ta moja „blogowa” inicjatywa miała sens i będę cieszył się razem z Tobą.

Powodzenia!

Wiktor

Życie Optymalne

Facebook